Trzeba ugiąć kolana

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie tekst napisany przez Anitę. Po prostu wyjęła mi z ust to, co od jakiegoś czasu twierdzę niezłomnie i często jestem sprowadzana do parteru za takie myślenie. Mam zaburzenia lękowe – to już jest jasne. Po trzech latach spokoju nastąpił nawrót lęków i paniki – za …

Mózg wciąż na warcie

W nerwicy lękowej mózg jest ciągle w stanie gotowości. Działa na najwyższych obrotach. Dlatego lękowcy wieczorem po prostu padają z nóg. Dobrze jest przez kilka chwil po przebudzeniu, rano. Zanim nasz umysł przypomni sobie, że ma być w trybie oczekiwania na najgorsze. Wracamy wtedy do rzeczywistości, o której zwykły człowiek …

Zasada jednej godziny

Dla lękowca, osoby w depresji czy cierpiącej na każde inne niedomaganie powodujące potrzebę tkwienia w jedynym bezpiecznym miejscu – łóżku – jedna minuta bywa odcinkiem czasu, którego umysł nie obejmuje, a co zatem znaczy godzina? To jak nieskończoność, coś nierealnego… No bo jak można wytrzymać godzinę poza łóżkiem, poza tym …

To nie mój organizm jest mi wrogiem

Mając kontakt z osobami zmagającymi się z nerwicą lękową, albo każdym innym zaburzeniem wiążącym się z nadmiernym “obserwowaniem” swojego ciała, zauważyłam że większość z nas traktuje swoje ciało jak największego wroga. Jakby nasz organizm miał zajmować się jedynie walką z nami, uprzykrzaniem nam życia, jakby chciał nas wykończyć. Tymczasem, po …

Szok i przyzwolenie

Na początku można przeżyć szok. Objawy są bardzo nieprzyjemne i nie przypominają niczego, co już się przeżyło. Powodują paniczny strach, bo nie mamy pojęcia co to jest, skąd przyszło i kiedy odejdzie. Nie znamy TEGO, a zwykle najbardziej boimy się tego co nieznane… Należy więc poznać wroga. Kiedy przyswoimy wiedzę …