Powrót do przeszłości

Mniej więcej sześć lat temu zapoznałam się z moimi lękami i atakiem paniki – karetka, szpital, zdezorientowanie, niepewność, diagnoza itp, itd… Po 3 miesiącach na Mozarinie otworzył się przede mną nowy świat. I trwałam w nim (czasem lepiej, czasem troszkę gorzej, ale do zniesienia) do mniej więcej ostatnich wakacji. Od …

Fejsbukowe wsparcie – lwom na pożarcie

Człowiek ciągnie do człowieka. Kiedy jest źle, żeby ktoś pocieszył. Kiedy jest dobrze, żeby ktoś docenił. Kiedy było źle a zrobiło się dobrze, żeby pochwalił i utwierdził, że to ma sens. Kiedy było dobrze a zrobiło się źle, żeby przypomniał, że jesteśmy w stanie zrobić znowu dobrze. Już drugi raz …

Każdego coś podgryza…

Ja wiem jak to jest… wszyscy ludzie, którzy szukają takich blogów jak mój, dołączają do forum o określonej tematyce czy grupy na Facebooku, my wszyscy coś mamy, każdego coś podgryza tu i tam – jeden ma lęki, drugi panikę, trzeci to i to, kolejny jest DDA, ktoś inny może drugi …

Mózg wciąż na warcie

W nerwicy lękowej mózg jest ciągle w stanie gotowości. Działa na najwyższych obrotach. Dlatego lękowcy wieczorem po prostu padają z nóg. Dobrze jest przez kilka chwil po przebudzeniu, rano. Zanim nasz umysł przypomni sobie, że ma być w trybie oczekiwania na najgorsze. Wracamy wtedy do rzeczywistości, o której zwykły człowiek …

Zasada jednej godziny

Dla lękowca, osoby w depresji czy cierpiącej na każde inne niedomaganie powodujące potrzebę tkwienia w jedynym bezpiecznym miejscu – łóżku – jedna minuta bywa odcinkiem czasu, którego umysł nie obejmuje, a co zatem znaczy godzina? To jak nieskończoność, coś nierealnego… No bo jak można wytrzymać godzinę poza łóżkiem, poza tym …