Powrót do przeszłości

Mniej więcej sześć lat temu zapoznałam się z moimi lękami i atakiem paniki – karetka, szpital, zdezorientowanie, niepewność, diagnoza itp, itd… Po 3 miesiącach na Mozarinie otworzył się przede mną nowy świat. I trwałam w nim (czasem lepiej, czasem troszkę gorzej, ale do zniesienia) do mniej więcej ostatnich wakacji. Od …

Wiem, że chyba jednak nie wiem

Czasami jestem tak bardzo zmęczona. Każdego ranka zaczyna się ten sam scenariusz. Tylko czasami pojawiają się jakieś urozmaicenia, ale to też nalezy do porządku dnia. Rano budzi się we mnie nadzieja, że dziś będzie piękny dzień, że dziś będę się dobrze czuła, że zrobię jakiś nowy projekt. Ale zaraz odzywa …

Tendencja spadkowa

Długa cisza zapanowała na moim blogu. Od stycznia czekamy na bardzo ważną decyzję z rządu kanadyjskiego odnośnie naszego dalszego pobytu tutaj. Sprawa nie jest wesoła, bo szef męża nie popisał się za bardzo. Przez trzy miesiące nie poinformował nas, że nie dopełnił pewnych formalności i nasza prośba o nową wizę …

Trzeba ugiąć kolana

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie tekst napisany przez Anitę. Po prostu wyjęła mi z ust to, co od jakiegoś czasu twierdzę niezłomnie i często jestem sprowadzana do parteru za takie myślenie. Mam zaburzenia lękowe – to już jest jasne. Po trzech latach spokoju nastąpił nawrót lęków i paniki – za …

Objawy somatyczne

W mojej przygodzie z nerwicą lękową przeszłam chyba większość objawów somatycznych. Wiodące i obecne od samego początku były dolegliwości w okolicach serca. Napisałam serca, bo nie chodzi tylko o samo serce – kołatanie, kłucie, uczucie przewalania się czegoś, ale i o kłucie w mostku, kłucie i tępy ból z lewej …