Każdego coś podgryza…

Ja wiem jak to jest… wszyscy ludzie, którzy szukają takich blogów jak mój, dołączają do forum o określonej tematyce czy grupy na Facebooku, my wszyscy coś mamy, każdego coś podgryza tu i tam – jeden ma lęki, drugi panikę, trzeci to i to, kolejny jest DDA, ktoś inny może drugi …

Mózg wciąż na warcie

W nerwicy lękowej mózg jest ciągle w stanie gotowości. Działa na najwyższych obrotach. Dlatego lękowcy wieczorem po prostu padają z nóg. Dobrze jest przez kilka chwil po przebudzeniu, rano. Zanim nasz umysł przypomni sobie, że ma być w trybie oczekiwania na najgorsze. Wracamy wtedy do rzeczywistości, o której zwykły człowiek …

Zasada jednej godziny

Dla lękowca, osoby w depresji czy cierpiącej na każde inne niedomaganie powodujące potrzebę tkwienia w jedynym bezpiecznym miejscu – łóżku – jedna minuta bywa odcinkiem czasu, którego umysł nie obejmuje, a co zatem znaczy godzina? To jak nieskończoność, coś nierealnego… No bo jak można wytrzymać godzinę poza łóżkiem, poza tym …

Strach chwycił za gardło…

… i trzyma od kilku dni. Łatwo się pisało, gdy dni były spokojne i nic nie bolało. Od niedzieli mam ścisk w gardle, jakby mnie ktoś trzymał za szyję i wbijał palce, albo jakbym wstrzymywała płacz – takie dławienie. Uczucie niepokojące, powoduje odczucie, że mam za mało powietrza. Z tego …

To nie mój organizm jest mi wrogiem

Mając kontakt z osobami zmagającymi się z nerwicą lękową, albo każdym innym zaburzeniem wiążącym się z nadmiernym “obserwowaniem” swojego ciała, zauważyłam że większość z nas traktuje swoje ciało jak największego wroga. Jakby nasz organizm miał zajmować się jedynie walką z nami, uprzykrzaniem nam życia, jakby chciał nas wykończyć. Tymczasem, po …