Powrót do przeszłości

Mniej więcej sześć lat temu zapoznałam się z moimi lękami i atakiem paniki – karetka, szpital, zdezorientowanie, niepewność, diagnoza itp, itd… Po 3 miesiącach na Mozarinie otworzył się przede mną nowy świat. I trwałam w nim (czasem lepiej, czasem troszkę gorzej, ale do zniesienia) do mniej więcej ostatnich wakacji. Od …

Wiem, że chyba jednak nie wiem

Czasami jestem tak bardzo zmęczona. Każdego ranka zaczyna się ten sam scenariusz. Tylko czasami pojawiają się jakieś urozmaicenia, ale to też nalezy do porządku dnia. Rano budzi się we mnie nadzieja, że dziś będzie piękny dzień, że dziś będę się dobrze czuła, że zrobię jakiś nowy projekt. Ale zaraz odzywa …

Tendencja spadkowa

Długa cisza zapanowała na moim blogu. Od stycznia czekamy na bardzo ważną decyzję z rządu kanadyjskiego odnośnie naszego dalszego pobytu tutaj. Sprawa nie jest wesoła, bo szef męża nie popisał się za bardzo. Przez trzy miesiące nie poinformował nas, że nie dopełnił pewnych formalności i nasza prośba o nową wizę …

Fejsbukowe wsparcie – lwom na pożarcie

Człowiek ciągnie do człowieka. Kiedy jest źle, żeby ktoś pocieszył. Kiedy jest dobrze, żeby ktoś docenił. Kiedy było źle a zrobiło się dobrze, żeby pochwalił i utwierdził, że to ma sens. Kiedy było dobrze a zrobiło się źle, żeby przypomniał, że jesteśmy w stanie zrobić znowu dobrze. Już drugi raz …

Trzeba ugiąć kolana

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie tekst napisany przez Anitę. Po prostu wyjęła mi z ust to, co od jakiegoś czasu twierdzę niezłomnie i często jestem sprowadzana do parteru za takie myślenie. Mam zaburzenia lękowe – to już jest jasne. Po trzech latach spokoju nastąpił nawrót lęków i paniki – za …